Część 1 – Tobruk – samotny strażnik na wale
W drodze nad Zatokę Dollard niespodziewanie natknąłem się na niego. Już z oddali rzucał się w oczy – niski, betonowy […]
Część 1 – Tobruk – samotny strażnik na wale Przeczytaj wpis »
W drodze nad Zatokę Dollard niespodziewanie natknąłem się na niego. Już z oddali rzucał się w oczy – niski, betonowy […]
Część 1 – Tobruk – samotny strażnik na wale Przeczytaj wpis »
Czekanie jak przed atakiem szczytowym Cztery dni wolnego. Planowane trasy zapisane w aplikacji, rower gotowy, torba spakowana. Ciało aż się
Głos natury. Dziś przez cały dzień miałem plan, żeby wieczorem wyskoczyć na rower. Mimo dziwnego samopoczucia, które szeptało: „zostań”, druga
Nie jestem samotnikiem. Lubię ludzi, potrafię śmiać się w grupie, rozmawiać godzinami i dzielić drogę z innymi. Zdarza mi się
Dlaczego jeżdżę sam? Przeczytaj wpis »
Zatrzymać chwilę Kiedy jadę rowerem, nie liczy się tylko dystans. Czasem ważniejsze od tego, ile przejechałem, jest to, co po
Rower i fotografia – jak to połączyć? Przeczytaj wpis »
Na początku wszystko wydaje się wielkie – i odległość, i czas, i cała ta nieznana trasa przed nami. Ale spokojnie.
Pierwszy dłuższy dystans – jak to ograć, żeby się nie zniechęcić? Przeczytaj wpis »