Powrót
Kilka lat temu po prostu brałem spinning i szedłem nad wodę szukać okoni albo szczupaków. Regularnie zdarzały się też kilkudniowe […]
Kilka lat temu po prostu brałem spinning i szedłem nad wodę szukać okoni albo szczupaków. Regularnie zdarzały się też kilkudniowe […]
Ostatnio mało pisałem. Nie dlatego, że przestałem jeździć, tylko dlatego, że nic wielkiego się nie wydarzyło. Te same drogi, podobne
Zwykły dzień na rowerze Przeczytaj wpis »
To była przymiarka do holenderskiej dwusetki. Nie zakładałem z góry, że uda mi się ją przejechać, ale miałem plan: po
Przymiarka do holenderskiej dwusetki Przeczytaj wpis »
Jest taki czas w roku, który łatwo przeoczyć.Pochłonięci codziennością, wpadamy w wir obowiązków, w bieg między dniem a nocą. A
Eksplozja barw Przeczytaj wpis »
Czasem, gdy pogoda zniechęca do jazdy albo po prostu brakuje mi sił, wracam do zdjęć. To moja mała ucieczka bez
Siła delikatności – opowieść o pajęczynach Przeczytaj wpis »
Wiatr dziś grał pierwsze skrzypce – chłodny, dziki, uderzał z każdej strony, jakby chciał mnie zatrzymać na otwartym polderze. Nad
Oterdum – wieś, której już nie ma Przeczytaj wpis »