Śledztwo w sprawie dwóch patyków
W poprzedniej wyprawie znalazłem dwa patyki wbite nad wodą. Dla większości ludzi nie miałyby żadnego znaczenia. Dla wędkarza były śladem. […]
Śledztwo w sprawie dwóch patyków Przeczytaj wpis »
W poprzedniej wyprawie znalazłem dwa patyki wbite nad wodą. Dla większości ludzi nie miałyby żadnego znaczenia. Dla wędkarza były śladem. […]
Śledztwo w sprawie dwóch patyków Przeczytaj wpis »
Spinning w ręce, pudełko z przynętami w plecaku i prosty plan. Rekonesans wzdłuż Westerwoldsche Aa w północnej Holandii. Wszystko zapowiada
Nie każda woda chce być odwiedzana. Niektóre trzeba najpierw zdobyć. Przeczytaj wpis »
Ostatnio coraz częściej łapałem się na tym, że muszę wybierać. Albo rower i kilka znikających kilometrów albo wędkarstwo i dzień
Szutry, kanały i kilka rzutów Przeczytaj wpis »
W zeszłym roku „Instynkt Łowcy” pachniał kurzem z leśnych dróg, potem i rowerem opartym o przypadkowy przystanek gdzieś między „jadę
Tam, gdzie kończy się pośpiech. Przeczytaj wpis »
Rower dalej jest, ale ostatnio coraz częściej kończę nad wodą. W tym roku wędkarstwo wciągnęło mnie na dobre. Najbardziej
No i zaczęło się. Przeczytaj wpis »
Kilka lat temu po prostu brałem spinning i szedłem nad wodę szukać okoni albo szczupaków. Regularnie zdarzały się też kilkudniowe